Rozmiar czcionki:
A
A
A
Kontrast:
a
a
a
a

W demencji choruje mózg

Czym jest proces otępienny? Jak można pomóc bliskiej osobie nim dotkniętej? Jak spowolnić chorobę Alzheimera?

Ciężko jest mówić o chorobie, gdy dotyczy ona otępienia. Jest to raczej stan kliniczny, gdzie u pacjenta obserwować można pogorszenie funkcji poznawczych, szczególnie tych dotyczących pamięci, języka, myślenia ale też funkcji wzrokowo przestrzennych. Obserwować także można zmianę osobowości podopiecznego, jego stanów emocjonalnych i coraz to większą utratę samodzielności.

Kto jest zagrożony?

Czynnikami ryzyka, które wiąże się z zapadnięciem na choroby otępiennie jest:
- wiek,
- genetyka (jeśli wcześniej pojawiły się takie przypadki w rodzinie),
- współistniejące choroby naczyniowo-sercowe, otyłość, depresja, nadciśnienie,
- styl życia,
- aktywności - i fizyczna, i umysłowa.

Nie da się całkiem wyeliminować czynników, takich jak geny czy wiek, które uchronią przed chorobami otępiennymi, ale na pewno da się spowolnić ich rozwój. Obawy kliniczne rozwijają się później u osób, które cały czas były aktywne umysłowo. Przysłowie, które mówi, że na naukę nigdy nie jest za późno, ma tu swoje głębokie uzasadnienie.

Niestety, w naszym kraju często lekceważy się pierwsze stadia choroby otępiennej, zrzucając na karb starości pewne symptomy, które ją zwiastują. Gdy senior powtarza pewne czynności, wielokrotnie pyta o tę samą rzecz, nie pamięta o wcześniejszych ustaleniach, myli daty, bliscy są przekonani, że jest to związane z wiekiem.

Pogorszenie pamięci tłumaczy się starością. Zwraca na to uwagę gerontopedagog Marlena Meyer, pierwsza w Polsce licencjonowana trenerka w programie "Pozytywne podejście do opieki":

- Uważamy, że demencja to jest coś, co naturalnie się z nami dzieje w podeszłym wieku. Starzeję się, słowa mi uciekają i ciągle coś zapominam, więc to pewnie demencja. Robię się coraz bardziej zależna i to jest rzecz naturalna. Niedawno usłyszałam od jednej 65. letniej kobiety: "starość jest straszna, człowiekowi nawet osobowość się zmienia". To nieprawda, nie zmienia się dlatego, że się starzejemy. Zmiany w zachowaniu mogą występować dużo wcześniej niż zaburzenia pamięci. Stereotyp, że demencja jest naturalnym procesem starzenia się tkwi w nas tak głęboko, że usypia naszą czujność, a kiedy problemów nie da się już nie zauważać my dopiero szukamy pomocy. Załóżmy, że mój ojciec jest inżynierem. Mówił doskonale po angielsku, zarządzał ludźmi. I teraz, kiedy ma 80 lat, widzę, że siedzi przed telewizorem i nie daje sobie rady z obsługą pilota. Nie może ogarnąć takiej prostej rzeczy, a kiedyś prowadził firmę. Teraz zaczyna mnie to martwić, ale już wcześniej tata pytał ciągle o te same rzeczy. Zapominał, że do mnie dzwonił o 8:00, o 9:00, o 10:00, zjadał obiad a pytał o niego drugi raz. Mieszka na tym samym osiedlu od lat, ale kilka razy wszedł nie do tej klatki, co trzeba. Sygnały były wcześniej, ale cóż, przecież "tata się starzeje".

Marlena Meyer zwraca uwagę, że myśląc o demencji jako naturalnej części starzenia się, mamy kryzys na własne życzenie. Czekamy długo, aż nasze sprawności zaczynają się tak bardzo ograniczać, że nie jesteśmy w stanie samodzielnie funkcjonować. Tymczasem im wcześniej wychwycimy symptomy otępienne, tym szybciej możemy reagować - udać się z bliskim do specjalisty, rozpocząć program rehabilitacji, brać leki, które spowolnią proces demencyjny, pomóc dostosować otoczenie, by można było jak najlepiej się w nim znaleźć.